Blokada językowa nie istnieje

W artykule poruszę kwestię blokady językowej. Niestety, pojęcie blokady językowej jest odmieniane przez wszystkie przypadki przez większość osób uczących się języków obcych. Niestety, muszę też dodać, że przez większość Polaków uczących się języków, bo akurat nie zauważyłam takiej tendencji u innych narodowości, a w życiu pracowałam wśród wielu ludzi różnych narodowości, ale ten temat poruszę za chwilę.

Jako trener języka angielskiego uczący metodą coachingową i przyjazną mózgowi, jestem całkowitą przeciwniczką używania pojęcia blokady językowej. Uważam, że nie istnieje – podkreślę – nie istnieje coś takiego jak blokada językowa. Istnieją po prostu pewne problemy w nauce języka, na które to problemy można znaleźć konkretne, metodyczne rozwiązania.

Niektórzy ludzie nazywają blokadą uczucie niepewności, które towarzyszy nam, kiedy mówimy w obcym języku, zwłaszcza na niższych  poziomach. I to jest zupełnie naturalne, że mówiąc w języku obcym czujemy dreszczyk emocji czy niepewność. To, co należy z tym zrobić, to po prostu zaakceptować to uczucie, zwłaszcza że wyeliminowanie tego uczucia udaje się dopiero na wyższych poziomach zaawansowania.

Inny problem to często nieumiejętność zadawania pytań, zwłaszcza z „być” oraz z „do”. To, co należy zrobić, to popracować nad gramatyką i to tylko w podstawowym zakresie. Nie chodzi tutaj o bardzo zaawansowaną gramatykę, która najczęściej w ogóle nie jest nam potrzebna.

Nie należy sobie wmawiać blokady językowej. Dlaczego? Dlatego, że słowo blokada jest to tak negatywne słowo, że użyte w stosunku do siebie oznacza, że już gorzej być nie może. Obejmuje ono całość naszych poczynań, zamyka nam drogę do wszystkiego, no to jest koniec po prostu.
Ja zawsze mówię, że blokada to może być na kole założona przez straż miejską albo blokada rolników na drodze. Gdybym jako trener języka angielskiego twierdziła, że pomagam zwalczyć blokadę językową, gdybym przyznała, że ktoś ma blokadę, to byłoby to tak, jakbym stwierdziła jakąś dysfunkcję w mózgu.

Odpowiedz sobie na to pytanie: uważasz, że masz taką dysfunkcję? Setki milionów nie-native speakerów nie ma tej dysfunkcji, a Ty ją masz? Naprawdę chcesz o sobie myśleć jako o osobie, która ma dysfunkcję?

Tak więc, jeśli zdarzyło Ci się do tej pory mówić, że masz blokadę językową, to przestań to robić. Po prostu ucz się angielskiego, zaakceptuj uczucie niepewności i skup się na obszarach, które wymagają poprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.